Budujemy dom

Jak będzie wyglądała kuchnia w naszym nowym domu?

Kuchnia! W naszym domu centralne miejsce – służy do gotowania, do jedzenia, do spotkań… czasem nawet do pracy.

W nowym domu będzie otwarta, z półwyspem i widokiem na ogród i specjalnym wyjściem prosto na taras. Będzie sercem domu, generatorem zapachów, smaków i wspomnień. Będzie też połączona ze spiżarnią, o czym zawsze marzyłam!

Projekt kuchni był dla nas wyjątkowo czasochłonny, bo spędzam w niej bardzo dużo czasu. Sporo gotuję, piekę… i niestety sporo sprzątam, bo moja aktualna kuchnia jest beznadziejna – czarny blat, dużo czarnego szkła, dużo metalu wymagającego polerowania… „Nigdy więcej!” – powiedziałam naszej projektantce i stworzyłyśmy to cudo 🙂

 

Jak będzie wyglądała moja nowa kuchnia?

  • jasna i minimalistyczna
  • z dużym blatem
  • wszystko co możliwe w zabudowie – mam lekką obsesję na punkcie kolorów wyświetlaczy i różnic w odcieniach. Inny odcień srebrnej lodówki, obok innej srebrnej zmywarki skutecznie psuje mi nastrój. Tak mam i nie zamierzam tego leczyć 🙂 Tym razem zdecydowałam się na wszystko w zabudowie – zabudowana lodówka, zabudowana zmywarka z wewnętrznym panelem. Dążę do tego, by myć szafki jedną szmatką z jednym rodzajem płynu, bez konieczności polerowania. Wiem… możecie nie rozumieć – mój mąż też nie rozumie, ale to ja sprzątam kuchnię i będzie po mojemu! 🙂
  • brak uchwytów przy szafkach – zdecydowałam się na frezowane drzwi. Początkowo chciałam drzwi totalnie bez uchwytów, ale z opcją tip-on. Stolarze mi to jednak wybili z głowy. Podobno, to nie jest rozwiązanie dla ludzi, którzy gotują i z kuchni mocno korzystają. I chyba mają rację! Aktualnie mam takie rozwiązanie w łazience i faktycznie, kiedy dzieci myją zęby i za bardzo do szafki się przytulają, to się otwiera. Padło więc na frezy poprzeczne.
  • ocieplona drewnianymi wstawkami w kolorze klasycznego dębu – dąb będzie motywem przewodnim całego naszego domu. Dębowy stół, dębowe schody ocieplą sporą ilość szkła, stali i betonu również obecnego w naszych wnętrzach.
  • czarne dodatki nawiążą do reszty dodatków na parterze domu – tak, będziemy mieć dużo czarnej stali w domu 🙂
  • blat imitujący beton. Zakochałam się w blatach ze spieku kwarcowego… aż nie dostałam wyceny 🙂 Uwaga! 23 tysiące złotych za blat! Już mi się nie podoba 🙂 Pamiętajcie jednak, że kuchnia w której w przyszłości planujemy montaż blatu kamiennego musi zostać inaczej zbudowana – należy to zgłosić stolarzowi. My tak właśnie zrobimy – położymy tradycyjny blat, ale jak już wygram te miliony w jakiejś loterii, to będę mogła położyć sobie spiek albo kamień.

 

Co ciekawego będzie w kuchni?

  • ukryty ekspres i czajnik na wysuwanym blacie – nie mamy zbyt wielu szafek wiszących z uwagi na narożnikowe okno, więc automatycznie nie ma też miejsca na ekspres w zabudowie. Poza tym mamy świetny ekspres wolnostojący, który chciałabym zabrać do nowego domu. Bardzo nie lubię sprzętów stojących na blacie, dlatego też wymyśliłam sobie magiczną szafkę 🙂 Schowam w niej ekspres i czajnik! Szafka będzie miała wysuwany blat, więc bez problemu dosypię do ekspresu kawy, czy doleję do czajnika wody.
  • szuflady w wyspie – cała wyspa będzie podzielona na szuflady. Wyspa będzie moją tzw. „wydawką”, więc w szufladach będę miała całą codzienną zastawę stołową. W takim przypadku nie można oszczędzać na zawiasach – to będzie trochę ważyło.
  • lodówka bez zamrażalnika – mocno myślę o lodówce z opcją chłodzenia, bez mrożenia. Aktualnie ciągle brakuje nam miejsca w lodówce. Po cotygodniowych zakupach upycham wszystko, a o świętach już nawet nie wspominam. Początkowo mieliśmy plan, by drugą niższą lodówkę wstawić do spiżarni, ale teraz wymyśliłam, że w kuchni będę miała dużą lodówkę, bez szuflad zamrażalnika, a spiżarni sam mniejszy zamrażalnik. Sprytne? No sprytne!
  • płyta indukcyjna na 6 palników – dużo gotuję, często zapraszam gości na obiad i serio 4 palniki to dla mnie za mało 🙂
  • spiżarnia! Spiżarnia to osobny punkt, bo znajdzie się w niej mnóstwo ciekawostek!

 

Zatem spiżarnia 🙂

  • kosze do segregacji śmieci – układ szafek spowodował, że szuflada pod zlewem będzie miała tylko 50 cm szerokości. Wymyśliliśmy więc z naszą projektantką, że w tej szufladzie będziemy mieli tylko kosz na odpady bio, a papier i plastik będziemy składować w estetycznych, zamkniętych koszach w spiżarni. Natomiast nad samą ilością plastiku również musimy pomyśleć. Nasza rodzina dziennie generuje około 2-3 puste butelki po wodzie i sporo plastikowych śmieci. Nie czuję się z tym dobrze. Zdecydowaliśmy się na filtry i uzdatniacz wody, by pić wodę z kranu. Szukam też rozwiązania, do produkcji wody gazowanej w domu – możecie coś polecić?
  • mikrofalówka – z założenia nie używamy, ale kilka razy miałam już taką sytuację że kuchenka mikrofalowa by się nam przydała. Nie chcę tracić na nią miejsca w kuchni, dlatego też najzwyklejszą na świecie mikrofalówkę postawimy w spiżarni.
  • blat ze sprzętami – mam w domu sporo sprzętów, których nie używam zbyt często, bo nienawidzę ich składać… robot kuchenny, sokowirówka, maszynka do mielenia… Nasza projektantka zaproponowała, by wszystkie te sprzęty umieścić na specjalnym blacie roboczym w spiżarni. Sprzęty będą na stałe rozłożone, nie będą zabierały miejsca w kuchni i zakłócały mojego ogólnego ZEN 🙂 Prawda, ze genialne?
  • regały pod sufit – cała spiżarnia będzie zabudowana aż pod sufit. Tam będziemy magazynować wszystkie spożywcze zapasy, garnek do bigosu na święta, czy piętrową paterę do ciasta 😉
  • światło na czujnik ruchu – wyobrażacie sobie jak idę do spiżarni z garnkiem zupy i szukam włącznika? Ja też sobie nie wyobrażam, dlatego w spiżarni będziemy mieć światło na czujnik ruchu. W ogóle w wielu miejscach w domu będziemy mieć takie rozwiązanie – jesteście ciekawi gdzie jeszcze?

 

 

To co? Chcecie zobaczyć resztę domu? 🙂

 

 

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

1 Komentarz

  • Odpowiedz rafal 16 września 2019 at 21:25

    Piekne projekty

  • Odpowiedz

    8 + 1 =

    Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies