Macierzyństwo

Mama patrzy!

Kilka dni temu napisałam na swoim profilu na FB, że bardziej od swoich córek kocham wieczory kiedy obie śpią… Był to oczywiście żart, ale nie oszukujmy się – dla rodzica to jest moment wytchnienia. Jednak czy wtedy możemy wyłączyć program czuwania?

Otóż nie, jak zapewne powie każda mama!

Wtedy nadal czuwamy, ale możemy delektować się ciszą 🙂 W czuwaniu pomaga mi niania elektroniczna. Jaką wybrałam, dlaczego taką, jakie ma wady i zalety?

Przeczytajcie 🙂

Korzystamy z niani marki Vtech – model BM 3200. Szczegóły techniczne tu: https://vtech-polska.pl/p/vtech-bm3200/

 

 

Za co ją lubię?

  • za łatwą, intuicyjną obsługa – już przy pierwszym użyciu wiadomo co do czego służy. Nawet babcia sobie z nią poradziła 🙂
  • za dobrą jakość obrazu nawet w nocy dzięki podczerwieni. W dzień obraz jest bardzo wyraźny i kolorowy, kiedy w pokoju robi się ciemno obraz zmienia się na czarno biały, ale nadal wszystko dokładnie widać.
  • fajny, minimalistyczny design – szukałam czegoś białego, delikatnego, co wpisze się designem w pokój dziewczyn
  • dobra jakość dźwięku – słychać każdy szmer w pokoju dziecka, ale dodatkowo posiada alarm wibracyjny. Tzn. że kiedy w pokoju dziecka jest cicho to niania „czuwa”, natomiast kiedy odnotowuje jakiś dźwięk to dodatkowo może wibrować – jest to super funkcja na noc, kiedy zwykły szmer może nas nie obudzić.
  • kontrola temperatury w pokoju dziecka – bardzo fajna funkcja! Kamera mierzy temperaturę w pokoju dziecka i pokazuje ją na wyświetlaczu, a kiedy robi się zbyt ciepło dodatkowo to sygnalizuje.
  • spory zasięg, bo aż 300 metrów na zewnątrz i 50 metrów wewnątrz… czyli można wyjść do ogrodu, a nawet do sąsiadów 🙂
  • możliwość mówienia do dziecka lub odtwarzania kołysanek
  • możliwość podłączenia nawet czterech kamer – to było dla mnie najważniejsze w wyborze niani! Póki co mamy dziewczyny w dwóch pokojach a wieczory spędzamy w salonie. Jedna kamera u Wiki, druga kamera u Neli i mamy widok na obie panny – wystarczy przełączyć kamerę na wyświetlaczu. Niebawem dziewczyny będą mieszkały w jednym pokoju, ale dwie kamery również się przydadzą. Pytacie po co mi niania dla dwulatki? Dla komfortu i poczucia bezpieczeństwa… z obawy o niekontrolowane wymioty – cokolwiek. Ale nie bójcie się – zlikwiduję jej kamerę w odpowiednim wieku… Wsadzę jej ją do torebki albo ukryję pod łóżkiem 🙂 🙂 Żart! Oddychaj! 🙂
  • możliwość używania kamery i niani bezprzewodowo – kamera wymaga wtedy włożenia baterii. Używamy ich raczej „na kablu”, ale funkcja bycia bezprzewodową bardzo się przydaje – właśnie przy wyjściach na taras/ do ogrodu itd…
  • regulacja kamery góra-dół – pozwala to na ustawienie kamery w dowolnym miejscu i swobodne skierowanie jej na dziecko.

Podsumowując powyższe – produkt bardzo fajny! Robi co ma robić, nie kosztuje tyle co konkurencja, jest solidnie wykonana. Ogólnie jestem bardzo zadowolona i wiem, że da się żyć bez niani elektronicznej, ale ja już sobie tego nie wyobrażam 🙂 Oszczędza mi to czas i sił na bieganie do dziewczyn. Daje spokój i poczucie bezpieczeństwa. Mogę spędzić wieczór z mężem, popracować w dzień, napisać coś dla Was a dziecko mam jakby obok – tylko na wyświetlaczu 😉

Wcześniej – tzn. kiedy urodziła się Wiki korzystałam z aplikacji w telefonie i też byłam tym rozwiązaniem zachwycona. Jednak komfort używania prawdziwej niani elektronicznej jest o wiele wyższy! Niania w telefonie działała na podstawie WiFi – często się rozłączała, gubiła zasięg. Kamera? No tak to kamera w telefonie… I najważniejsze – to jednak telefon przy głowie dziecka.

W związku ze wszystkim co napisałam wyżej mam dla Was wspaniały prezent! Lubicie prezenty prawda? Kod rabatowy na wszystkie produkty marki Vtech -15% ! Wejdź na https://vtech-polska.pl/sklep/ zrób zakupy i użyj kodu: mum15%

 

Tak też czasem można 😉

 

 

 

You Might Also Like

Odpowiedz

9 + = 16

Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies