Macierzyństwo

Nie denerwuj matki karmiącej!

Często mówi się o negatywnym wpływie stresu na kobietę w ciąży. Na pewno nie raz słyszałyście: „Nie denerwuj się, bo to szkodzi dziecku!” Tak faktycznie jest, ale czy nie odnosicie wrażenia, że po porodzie trochę się zapomina o naszym spokoju psychicznym? A to bardzo źle!

Tłumy gości, miliony rad, nowa sytuacja – to wszystko powoduje pewnego rodzaju napięcie. Czasami dochodzą do tego kłopoty z karmieniem, przejściowe lub bardziej poważne problemy ze zdrowiem dziecka i koło się zamyka. Nie możemy na to pozwolić! Czy wiesz, że kiedy Ty się denerwujesz to wytwarzają się tak zwane hormony stresu? Adrenalina, noradrenalina, kortyzol – to nazwy hormonów, które zwiększają częstotliwość rytmu serca, podnoszą poziom glukozy we krwi, podnoszą napięcie mięśni oraz zapotrzebowanie organizmu na tlen… Dorosły organizm sobie z tym poradzi, ale czy ktoś pomyślał o dziecku które karmisz? Nie? A szkoda, bo niestety są to hormony, które przenikają do pokarmu i wpływają na nastrój i zdrowie dziecka – maluszek może być przez to rozdrażniony, nerwowy, może niespokojnie jeść, spać. Dlatego pamiętaj – sama staraj się nie denerwować oraz nie pozwalaj na to innym.

Na szczęście są też hormony, które „bronią” Cię przed stresem – np. prolaktyna, to ona jest odpowiedzialna za wytwarzanie pokarmu, a silne ssanie dziecka pomaga w jej uwalnianiu. Tak samo oksytocyna – im jesteś spokojniejsza, tym oksytocyny wytwarza się więcej przez co mleko płynie spokojniej, dziecko bardziej się najada a Ty się nie denerwujesz. Dlatego pamiętaj – nie karm w pośpiechu, w niewygodniej pozycji, w miejscu które Cię stresuje, nie patrz wtedy na piętrzącą się górę dziecięcych ubranek do wyprasowania czy wysypujące się naczynia do umycia. „Ze spokojem” jak to mawia mój tata 🙂

Ale na wszelki wypadek jak sobie pomóc?

Kiedy masz kryzys, gorszy moment (nie kłam, że nie miewasz, bo nie uwierzę) – poproś o pomoc! Wyślij męża na spacer z dzieckiem, sama wyjdź z domu chociaż na chwilę – to pomaga. W chwilach zwątpienia, złości i słabości lepiej powierzyć dziecko w pewne ręce męża 🙂 Kiedy karmisz zajmij się czymś – czytaj książkę, myśl o przyjemnych wspomnieniach, o wakacjach lub patrz w te małe ufne oczka – to uspokaja 🙂 Naucz też swoich bliskich, aby nie zawracali Ci głowy każdą bzdurą jaka im przyjdzie do głowy – Ty masz teraz misję! Wykarmić młodego ssaka 🙂 Możesz się też wspomagać melisą – ona naturalnie wycisza i ułatwia spokojny sen. W pewnym stopniu przenika też do pokarmu więc pomoże się wyciszyć również dziecku – np. po dniu pełnym gości i skrzekotu ciotek nad główką 😉

Powodzenia! 🙂

 

You Might Also Like

  • Odpowiedz Nie pozwól odebrać swojemu dziecku tego co najcenniejsze! | Mama w Poznaniu 4 grudnia 2015 at 11:03

    […] Zaczęłam wtedy trochę czytać o wpływie stresu na nasz pokarm – zresztą kiedyś już o tym pisałam tu: http://www.mamawpoznaniu.pl/nie-denerwuj-matki-karmiacej/ […]

  • Odpowiedz

    + 74 = 81

    Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies