Z dziećmi

Nie potrząsaj! Nie podrzucaj!

Czy widzieliście kiedyś rodzica, który trzęsie swoim dzieckiem lub wózkiem, aby się uspokoiło/ zasnęło? Z pozoru nie wygląda to groźnie,  na dodatek działa i dziecko faktycznie przy takich wstrząsach usypia… Albo rodzica, który podrzuca swoje dziecko w ramach zabawy? Częsty widok!

Ale… Absolutnie nigdy tego nie rób!!!

Syndrom dziecka potrząsanego – SBS (z ang. shaken baby syndrome)… To groźna choroba spowodowana uszkodzeniem mózgu w wyniku potrząsania dzieckiem. Jak się objawia? W okresie niemowlęcym dość niewinnie – na tyle, że można to podpiąć pod efekt zmian pogody, kolkę, skok rozwojowy czy inne normalne dla niemowlęcia dolegliwości. Mianowicie – dziecko może być rozdrażnione, nerwowe, słabiej jeść, gorzej spać, wymiotować. Problemy zaczynają się później – dziecko później zaczyna chodzić, mówić, nie może się na niczym skupić, ma problemy z przyswajaniem wiedzy i później niż inne dzieci uczy się nowych rzeczy. W skrajnych przypadkach może dojść do porażenia mózgowego, utraty wzroku czy słuchu, paraliżu, śpiączki a nawet… śmierci. Bezpośrednio po takim incydencie dziecku może grozić bezdech, sztywność ciała, omdlenie, oczopląs, drgawki. Pamiętajmy zatem, że niewinna zabawa lub chęć szybkiego uspokojenia dziecka może się skończyć tragicznie.

A dlaczego tak się dzieje?

Najbardziej narażone są maluchy do szóstego miesiąca życia – wtedy głowa jest największa, mięśnie szyi i karku wiotkie, mózg miękki, a naczynia krwionośne niezwykle delikatne. Podczas potrząsania dziecka dochodzi do przemieszczania się mózgu w obrębie czaszki, a w wyniku kołysania głowy na wszystkie strony – do przerwania naczyń krwionośnych i częściowego lub całkowitego zniszczenia komórek mózgowych.

Statystyki są bezlitosne – już 5 sekund takiego potrząsania dzieckiem może doprowadzić do uszkodzenia mózgu. Szacuje się również, że zespół dziecka potrząsanego w 20% przypadków powoduje śmierć w pierwszych dniach po incydencie.

Znajdźmy zatem inny sposób na zabawę czy kontrowersyjne uspokojenia maluszka – nie róbmy mu krzywdy, nie utrudniajmy późniejszego życia, nie dajmy się ponieść emocjom, nie potrząsajmy dzieckiem w złości! Później możemy tego bardzo żałować…

P. S. Należy pamiętać, że nie chodzi tu o delikatne kołysanie wózkiem czy jeżdżenie nim po krzywych chodnikach – nie dajmy się zwariować! Mam na myśli silne trzęsienie, w czasie którego główka odrywa się od podłoża wózka i bezwładnie chwieje się na wszystkie strony.

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

+ 79 = 81

Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies