Macierzyństwo Podróże

Ostatnia podróż dziecka?

22 stycznia 2017

IMG_7591

 

Dzisiaj będzie krótko, bo argumentów już mi brakuje na tłumaczenie…

Podróże małe i duże. Uwaga!

– dziecko w foteliku powinno jeździć zimą BEZ KURTKI – dlaczego? Zrób prosty test: zapnij dziecko w  foteliku w zimowej kurtce, potem w tym samym foteliku bez kurtki nie regulując pasów. I co? Jest przestrzeń? Jest. W chwili dachowania/ nagłego hamowania pasy trzymają kurtkę, a nie dziecko – kurtka zostaje w foteliku, dziecko wypada przez przednią szybę. Proste? I niech mi jeszcze raz jedna z drugą babcią powiedzą, że dziecko musi jechać w kurtce bo zimno – samochód można nagrzać, dziecko w samochodzie rozebrać z kurtki, przykryć kocykiem i nie robić z tego problemu. Z drugiej strony pomyśl czy to takie zdrowe – dziecko jedzie w kurtce nagrzanym samochodem do około 20 stopni i nagle wychodzi z niego na mróz -10 stopni. Wątpliwe trochę…

– pasy muszą mocno przylegać do ciała – to, że Kasi, Basi, Zuzi nie jest wygodnie bo się czuje skrępowana nie jest argumentem. Dziecko nie ma możliwości wyjęcia rąk/ wyswobodzenia się z prawidłowo zapiętych pasów

– banał, ale takie historie też słyszałam – fotelik zamocowany jest do fotela w samochodzie za pomocą bazy Isofix lub pasów. Banał?

– kredki, ciężkie zabawki, tablety – to nie jest dobry pomysł na drogę. Przy dachowaniu taki tablet waży kilkanaście kilogramów, uderza Twoje dziecko w głowę i może je zabić. Proste? Dobitne? Czasem niestety tak trzeba. Kiedyś w reklamie samochodu marki X widziałam nożyczki i wycinanki na drogę – wyobrażasz sobie te nożyczki w oku swojego dziecka?

– no i tyłem do kierunku jazdy… o tym już pisałam dość obszernie i zdania nie zmienię!

– do sklepu za rogiem, do przedszkola dwie ulice dalej bez fotelika? Serio? Nigdy! Nawet kawałeczka…

– i jeszcze jedno – fotelik za 170zł z dyskontu bez atestów, crash testów itd to nie jest dobry pomysł… Zamiast kilku zabawek można kupić coś porządnego. Dziadkowie przychodzą z kolejną lalką? Poproś żeby dołożyli się do bezpieczeństwa dziecka. Od jego narodzin zdążysz uzbierać na coś, co zapewni mu bezpieczeństwo i powrót w całości z każdej podróży.

Brutalnie? Przepraszam, ale jak widzę setki zdjęć z podróży na Dzień Babci i Dziadka, ferie itd na FB to mam wrażenie, że niektórzy aż się proszą aby to była ostatnia podróż ich dziecka. A pamiętajmy – idiotów na drogach nie brakuje!

Tak się życiowo złożyło, że zawodowo jestem związana ze Skodą – post nie jest sponsorowany, ale jeżeli nadal brakuje Ci wyobraźni, a jesteś z okolic Poznania to wybierz się do Interaktywnego Centrum Bezpieczeństwa Skoda AutoLab. Tam mądrzy ludzie wpakują Cię do samochodu, który symuluje dachowanie – zobaczysz co wtedy dzieje się z Tobą, czy z misiem udającym dziecko. Kilka lekkich piłeczek pozwoli Ci zobaczyć co dzieje się z przedmiotami, które ze sobą wozisz. Potem wsiądziesz na specjalny fotel i zobaczysz jak pasy są ważne. Mało? Na miejscu jest duuuużo więcej. Zabierz rodzinę i sprawdź jak ją chronić.

 

To tyle – mimo wszystko miłego wieczoru 🙂

 

You Might Also Like

2 komentarze

  • Reply Kasia Gosposia 25 stycznia 2017 at 06:52

    Super wpis. Brakuje mi tylko informacji o tym, żeby foteliki kupować nowe bądź od dobrych znajomych, a na pewno nie starsze niż 5 lat. No i planując zakup fotelika warto jechać samochodem, którym najczęściej będzie podróżowało dziecko – w sklepie specjaliści dobiorą nam odpowiedni fotelik pasujący do naszego samochodu.

  • Reply Piter 25 stycznia 2017 at 07:33

    Hej, w kwestii nagrzania samochodu przed jazdą: słowa te kierujesz do osób mieszkających po za terenem zabudowanym czy właścicieli aut z „webasto” ?

  • Leave a Reply

    68 + = 76