Z dziećmi

Pudełko wspomnień

Mam taki obraz w głowie – jak kadr z filmu: moja córka przygotowuje się do ślubu, zakłada piękną suknię, moje perły, a ja wręczam jej kompletowane przez lata pudło z pamiątkami z jej życia. Nie wiem czy wytrzymam w tym postanowieniu do dnia jej ślubu, bo mam tendencję do psucia niespodzianek 😉 ale będę to wszystko zbierać jak najdłużej się da. Może stanie się tak, że dostanie to na swoje osiemnaste urodziny, może będzie gotowa i doceni to wcześniej? Zobaczymy…

Póki co, do roboty! 🙂

Jestem bardzo sentymentalna – wzruszam się jak widzę pamiątki z przeszłości. Kiedyś zrobiłam taki prezent dla mojego męża: zebrałam nasze bilety z podróży, paragony, liściki które zostawiamy sobie na lustrze, zdjęcia – to wszystko włożyłam w piękny album. Powiecie, że mężczyźni nie lubią takich rzeczy? Lubią! 🙂

Tak samo postanowiłam zrobić w przypadku mojej córeczki. Odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży zaczęłam zbierać różne, cenne dla mnie rzeczy – wszystko włożyłam do pudełka i tak powiększam tę kolekcję. Jest tylko jeden problem – IKEA nie ma już większych pudełek 😉 Muszę się zatem zastanowić, co na pewno zostawię.

Co się już tam znalazło?

– testy ciążowe opisane datą wykonania

– pierwsze USG

– karta ciąży

– pasy od KTG, którego nienawidziłam 😉

– opaski, które Wiki miała na rączkach w szpitalu

– klamerka od kikuta pępowinowego

– pierwsza czapeczka

– pierwsze skarpetki

– pierwsza sukienka małej damy 🙂

– kartka z kalendarza z dnia narodzin

– zdjęcie rodziców z roku narodzin

– zdjęcie naszego psa

– zdjęcia naszego domu

– zdjęcie samochodu, którym przyjechaliśmy ze szpitala

– kartki z gratulacjami, które dostawaliśmy po narodzinach Wiki

– aktualne pieniądze (nie łaś się złodzieju – niewiele ich tam jest :))

– 1 dolar, którego Wiki dostała od dziadka

– marzyła mi się gazeta-dziennik z dnia jej narodzin, ale niestety w tym dniu o tym zapomniałam 🙁

– pamiątki z Chrztu: kartki z życzeniami, ciasteczko z podziękowaniem dla gości, szatka

– pamiątki z mojego Chrztu

i wiele innych ciekawych rzeczy.

 

Z czasem pojawią się tam pewnie również:

– pierwszy rysunek

– pukiel włosów po pierwszej wizycie u fryzjera

– zdjęcia z pierwszych świąt

– pierwszy mleczny ząb

i inne skarby małego człowieczka.

 

Co myślicie o takim pudełku? Również jesteście sentymentalni? 🙂

 

 

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

  • Odpowiedz akademiageniuszy 9 lutego 2016 at 12:15

    Dobry artykuł. Super stronka.

  • Odpowiedz Marecki 2 marca 2016 at 00:49

    Ech Wy kobiety jesteście takie niesamodzielne 🙂 IKEA może ma ładne pudełka, ale robione z myślą o domu. Na Allegro wpisz frazę „skrzynia amunicyjna” Jest tego mnóstwo za śmiesznie małe pieniądze! Kup jedną większą, własnoręcznie dokonaj metamorfozy według własnego gustu i uznania. Skrzynia będzie piękna, starczy na wiele lat, będzie niezniszczalna i pojemna 😀 Przy moim pierwszym dziecku uważałem, że takie pierdoły jak te opisane przez Ciebie to strata czasu. Nie ma gdzie tego trzymać a idea jest bez sensu. Po 12 latach uważam, że byłem młody i głupi jak cep. Żałuję jak cholera. Praktycznie nie mam zdjęć młodej z okresu 0-10 lat. Gdybym mógł cofnąć czas… Teraz w domu pojawił się młodej brat i kolejny raz nie popełnię tego samego błędu. Już zbieram! Nagrywam filmy! Robię zdjęcia! Tym razem będzie co wspominać chociaż mi się marzy wręczyć synowi taką wypełniona skrzynię jak już będzie dorosły i koniecznie przy wspólnym piwie 😀

  • Odpowiedz

    36 + = 38

    Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies