Styl życia

Ulubieńcy lipca – czyli moje ulubione w ostatnim miesiącu!

Przed Wami ulubieńcy lipca! Trochę mnie przeraża fakt jak kolejne miesiące uciekają. Dopiero był maj, a mamy połowę sierpnia. Nie lubię uciekającego czasu. Wręcz bardzo się go boję!

Ale nie można żyć negatywnymi emocjami, zatem szukam pozytywów! 🙂 A małe przyjemności tych pozytywów dodają.

Co mi umiliło lipiec? Co było przydatne? Co wyjątkowo pyszne?

 

 

Jedzenie!

***

Zupy owocowe! Lipiec nas nie oszczędzał – upały dały nam popalić! W jeden z takich upalnych dni, postanowiłam ugotować rosół… nigdy więcej! 🙂 Zastąpiłam więc gorące zupy, tymi chłodnymi i tak w naszej kuchni królowała wiśniowa i jagodowa – z makaronem, z kluseczkami… Smaki dzieciństwa! Znacie takie?

Domowe przetwory. Ten rok jest wyjątkowy, pierwszy raz mam własne owoce. Póki co tylko dziką jabłoń i mirabelkę samosiejkę, ale co tam 😉 Poczułam się jak prawdziwa pani domu – konfitury, soki, kompoty! Szalałam kulinarnie. Ciepła konfitura z mirabelek na świeżej chałce z masłem – czujesz to? Planuję zrobić jeszcze domowe przeciery pomidorowe i leczo w słoikach na „dzień leniwej pani domu” – podzielę się efektami! 🙂

 

 

Pieczony kalafior – bardzo Was zainteresował na moim Insta! 🙂 Kto próbował? Przepis banalny, więc nie będę z niego tworzyć osobnego tekstu. Co trzeba zrobić? Kalafiora kupić albo przytargać z ogrodu. Zmoczyć 2 arkusze papieru to pieczenie – zrobi się wtedy plastyczny. Odcisnąć z niego wodę i jednym arkuszem wyłożyć dno naczynia żaroodpornego, a drugi zostawić do przykrycia kalafiora. Warzywo oczyścić z liści, polać oliwą z oliwek, doprawić solą, pieprzem i koperkiem. Na Insta pisałyście, że również czosnkiem! 🙂 Na wierzchu można ułożyć płatki masła. Całość przykryć drugim arkuszem mokrego papieru i wstawić do piekarnika – w zależności od wielkości piec do miękkości. Nie czuję, ze rymuję 🙂 Ja tego ze zdjęcia piekłam około 40 minut w 150 stopniach.

 

 

 

Książki!

***

W tym miesiącu królował Gary John Bishop z pozycją „Napraw się” – dał mi kopa do działania i zmiany myślenia. Książka momentami wydaje się banalna i myślisz sobie „ha! każdy mógł to napisać”, ale nie każdy napisał… Gary robi porządek w głowie, zmienia trochę myślenie. Sprawił że zachciało mi się działać jeszcze bardziej, bo jeszcze mocniej uwierzyłam w siebie. To prawda, że moim największym wrogiem (poza osobami, które mi źle życzą, albo czują zwykłą zazdrość), jestem ja sama – bo się blokuję, bo boję się porażki, bo nie lubię porażek i krytyki… brzmi znajomo? Mogę Ci pożyczyć książkę 😉

A i jeszcze jedno! To jest książka dla rodzica – czyli dla człowieka, który nie ma czasu na to by się zaszyć na hamaku i przeczytać ją całą. Tę książkę można czytać kawałkami, wtedy kiedy masz czas. Serio polecam!

 

 

 

Uroda. 

***

Nowości kosmetycznej w tym miesiącu nie odkryłam, bo wiernie smarowałam się masłem Mokosh, w lini melno z ogórkiem #mamczasdlasiebie. Może to banalne i nie rozumiecie dlaczego ciągle o tym mówię, ale niesamowicie cieszy mnie, to że wreszcie tworzę coś swojego! Czuję, że to będzie ulubieniec mojego każdego kolejnego miesiąca 🙂

 

 

Natomiast nowość, która cieszyła moje ciało i ducha w tym miesiącu była kokosowa rozkosz w Regeneracja miejskie spa. Peeling z masażem, sam masaż, sam peeling – bierz co chcesz! Super składniki, wspaniałe zapachy, intymność Regeneracji i super zdolne i sympatyczne dziewczyny. Naprawdę lubię tam wracać i źle mi, kiedy mam na to mało czasu… a w tym miesiącu miałam bardzo mało! 🙁 Musiałam sporo kombinować, planować żeby znaleźć chwilę na kokosowe zabiegi. Ale udało się i po każdym takim pobycie w Regeneracji pachniałam jak kokosanka 🙂

A tak przy okazji – wiecie, że w Regeneracji dziewczyny używają właśnie maseł Mokosh?!

 

 

 

Ułatwianie życia.

***

Kamery w domu. Często wyjeżdżamy – i z dziećmi i bez dzieci.  Lubię wtedy wiedzieć co się dzieje w naszym domu. Lubię też widzieć, co robi nasz pies kiedy wychodzę z domu. Używamy kamer IY Home Camera, która informuje nas o hałasie/ ruchu w domu, wysyła powiadomienia. Mogę też na bieżąco z poziomu telefonu patrzeć co dzieje się w domu. Zabieramy ją też na wyjazdy z dziećmi i traktujemy jak elektroniczną nianię – dokładnie widzę i słyszę czy dziewczynki śpią, czy któraś się nie kręci w łóżku, czy nie płaczą. W lipcu kamera była wyjątkowo mocno eksploatowana, aż stała się naszym ulubieńcem 🙂

 

 

Afirmacje! Pierwszy raz o afirmacjach usłyszałam od Alicji z Mamalla w czasie spotkania z jednym z klientów. Alicja opowiadała o swoim podejściu do życia, o książkach i jakoś tak poczułam sympatię 🙂 Dzięki niej temat afirmacji mnie zainteresował, ale tyle się działo wtedy w moim życiu, że jakoś go nie pociągnęłam. Potem trafiłam na nasze ulubione skarpetki „z misją” od Thinks are things. W moim życiu zaczęło się dziać jeszcze więcej i więcej, ale postanowiłam, że znajdę czas by zgłębić temat afirmacji. Zaczęłam czytać, próbować, afirmować. W ogóle pewnie widzicie, że książka Bishopa i afirmacje, to nic innego jak porządki w mojej głowie i zmiana sposobu myślenia. Tak –  urządzam wielkie sprzątanie w głowie! Potrzebuję tego bardzo i naprawdę z pozytywnym myśleniem żyje mi się lepiej. W życiu, w głowie trzeba sprzątać – trzeba odsuwać złe myśli, toksycznych ludzi, negatywną energię. Trzeba dobrze żyć, bo drugiej szansy nie dostaniemy.

Wyszukiwarka Zippini. Kocham zakupy, wyprzedaże i super ceny… ale nienawidzę chodzić po sklepach! Serio tego nie lubię! Po pierwsze denerwują mnie tłumy (szczególnie teraz w okresie wyprzedaży), po drugie lubię kupować w spokoju, porównywać ceny i mieć możliwość zwrotu bez wracania do sklepu. Po trzecie mam kilka swoich ulubionych marek a każda z nich jest w innym centrum handlowym – średnio lubię całodniowe jeżdżenie po galeriach. Ale mam też na to sposób! Odkryłam ostatnio wyszukiwarkę Zippini. Załóżmy, że szukam sandałów – no to wpisuję https://zippini.pl/sandaly i mam różne marki, różne sklepy, różne ceny. Przeglądam, filtruję, porównuję – rozmiary, ceny, kolory, warianty. Zawsze coś znajdę! A potem czekam na „dzień kuriera” 🙂 Świetna opcja dla zajętych ludzi!

 

 

 

A co nowego Wy polubiliście w tym miesiącu? 🙂

 

You Might Also Like

Odpowiedz

36 + = 40

Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies