Styl życia

Ulubieńcy września, czyli co z czystym sumieniem polecam!

Wrzesień nas w tym roku zaskoczył – był wyjątkowo… wakacyjny? Pogodynki obiecywały, że październik również tak będzie, ale jakoś perspektyw nie widzę 🙂 

Mówiąc o pogodzie, mogę już zapowiedzieć, że ulubieńcami października będzie herbata, koc, skarpety i kapcie! Taaak – zdarzyło mi się już w tym tygodniu kilka razy wypić herbatę, mimo mojej ogromnej miłości do kawy. A to oznacza tylko jedno – jest zimno! BTW, skarpetki #TAT znacie? Nosiłam je już w tym miesiącu i planuję też październikowe zamówienie!

Ale kochani – podsumujmy ciepły wrzesień zanim przejdziemy do wiatru, deszczu i innych zjawisk, które mogłabym bez żalu i tęsknoty wyciąć ze swojego życia 🙂

 

Zatem co rozkochało mnie w sobie we wrześniu?

 

Prywatnie

Minął pierwszy miesiąc dziewczynek w żłobku i przedszkolu. Naprawdę jestem z nich dumna! Po pierwsze nie było ani jednego dnia płaczu. Wiki byłam pewna, bo została w tej samej placówce, a zmieniła się jej tylko grupa, więc znała panie, dzieci i samo miejsce. Ale Neli? Zaskoczyła mnie totalnie!

To dziecko jest tak radosne i uśmiechnięte, że czasem się zastanawiam co jest w tym mleku, które pije 🙂 Nie zapłakała ani razu! Wyciąga rączki do pań, śmieje się, w żłobku się bawi, chętnie je, chętnie śpi. Naprawdę się cieszę z początków moich dziewczyn.

Po drugie – choroby. Byłam przygotowana na to, że wrzesień mogą spędzić w domu… Wiki nie opuściła ani jednego dnia! A Neli była w domu tydzień – mogłam ją puścić do żłobka już po trzech dniach, ale bałam się nawrotu ze zdwojoną siłą. Chyba ten magiczny sok z czarnego bzu, gotowany przez moją mamę tak na nie działa 🙂

 

 

 

 

 

 

 

Zawodowo

Zakończył się konkurs #mamczasdlasiebie i jedna z Was pojechała na weekend do SPA. Śledziłam jej losy podczas tego weekendu i wiem, że była zachwycona. Cottonina spisała się na medal 🙂

 

 

Ten konkurs był też pewnego rodzaju sprawdzianem dla mnie – chciałam się przekonać jaką mam moc w Internetach, czy ktoś w ogóle się tym zainteresuje, czy moje zawieszki się gdziekolwiek pojawią. Efekt? Dostałam od Was mnóstwo zdjęć, bacznie śledzę również #mamczasdlasiebie w social media i zdarza mi się wzruszyć, bo (ahh ta skromność) chyba robię dobrą robotę 😉 Bawicie się ze mną ta akcją, w konkursie dodawałyście po kilka zdjęć i co najważniejsze – umiecie mówić #mamczasdlasiebie! A o to mi właśnie chodziło… Naprawdę jestem dumna z Was i z siebie. Bardzo Wam za to dziękuję 🙂

 

 

Jedzenie

Zacznę od konkretów, bo to poważna zmiana w moim życiu – catering dietetyczny od MaragoFit! Jestem na diecie już miesiąc i mam sporo przemyśleń. Często pytacie jak mi idzie, czy nie kuszą mnie słodycze, czy nie nudzą się potrawy… Postanowiłam to zebrać i już w najbliższych dniach na blogu ukaże się podsumowanie miesiąca z dietą pudełkową. Jak myślicie – jestem zadowolona i schudłam chociaż pół kilograma?

Racuchy, naleśniki kokosowe, tosty francuskie – jednym słowem „placki”! Moja rodzina oszalała w tym miesiącu na punkcie wszystkiego, co place przypomina. Smażyłam, smażyłam, smażyłam… smarowałam konfiturą, powidłami i patrzyłam na nie zza pudełka z cateringu 🙂 A oni się zajadali.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Festiwal wina – zaproszono mnie we wrześniu na takie wydarzenie. Wiadomo – wino uwielbiam i staram się mieć jakąś wiedzę na jego temat, ale dopiero teraz o wielu sprawach się dowiedziałam. Sama kwestia trzymania kieliszka, przechowywania wina, jego doboru, wąchania wina były dla mnie ogromnie interesujące! Będę szukać kolejnych takich warsztatów/ wydarzeń więc polecajcie proszę to co znacie! Na festiwalu odkryłam też coś, czego wcześniej nie znałam – wina mołdawskie! Znacie, lubicie? Są przepyszne i na pewno będę zgłębiać temat.

 

Uroda?

Zabiegi z użyciem kwasów w Regeneracji – moja cera po lecie była w koszmarnym stanie… wysuszona, zanieczyszczona, a jesienią będzie pewnie jeszcze trudniej o jej dobrą kondycję, więc na dobre zaczęłam proces pielęgnacyjny kwasami. Na początek kuracji dziewczyny dobrały mi kwas azelainowy i mlekowy.

Już następnego dnia widziałam, że moja twarz jest w dużo lepszej kondycji, a każdego kolejnego dnia wyglądało to jeszcze lepiej. Zabiegi będę powtarzać na zmianę z czymś odżywczym lub nawilżającym z oferty Regeneracji. Czasem też zapisuję się do dziewczyn w ciemno, mówiąc: „Zróbcie coś, by było lepiej” 🙂 W pełni im ufam, widząc ten profesjonalizm i wiedzę więc jestem spokojna zamykając oczy w ich gabinecie. P. S. Ostatnio mi się nawet przysnęło 😉

 

 

 

 

 

 

 

Gorące kąpiele!

Przerzuciłam się z szybkiego prysznica, na leżenie w wannie. Robię sobie taką kąpiel z pianą, ze świecami, z olejami. Znalazłam też patent – dodaję trochę mojego masła z #mumslifeshop do wody. Skóra jest po tym gładka, miękka i pachnąca. Zresztą… do czego ja go nie używam? Nakładam na końcówki włosów, na paznokcie, na stopy… Ale ze stopami uważajcie – raz tak nałożyłam i pobiegłam boso do dziecka 🙂

 

Moda!

Jesień w szafie! Wrzesień był miesiącem zakupów – pozdrawiam mężu 🙂 Wjechały do mojej szafy ciemne sukienki, miodowe swetry, grube rajstopy. Czekają mnie jeszcze buty i kurtka/ płaszcz, ale muszę to dawkować by domowy budżet nie wpadł w depresję. Ta jesień będzie wyjątkowa – nie potrzebuję w niej biurowych outfitów, nie potrzebuję ciążowych sukienek i rajstop z miejscem na brzuch 😉 Co się nosi tej jesieni? Podpowiedzcie coś!

 

Styl życia

Minimalizm – nie wiem jak to się ma do tych wspomnianych zakupów, ale we wrześniu zaczęłam proces odgruzowania domu 🙂 Szafka po szafce, pudło po pudle, wszystkie zakamarki. Przeglądałam, segregowałam, opisywałam, rozdawałam i sprzedawałam. Kupiłam mnóstwo plastikowych pojemników Samla z IKEA – uwielbiam je, bo mają różne rozmiary i w różnych konfiguracjach wszędzie się mieszczą. Układam w nich różne rzeczy, opisuję, zamykam i wszystko mam poukładane. Przejrzałam kartony z butami, szafy z ubraniami, wszelkie ozdoby do domu, szkło, trylion torebek na prezenty – Wy też je zbieracie z przymusu? 🙂

 

 

 

 

Tak wyglądał u mnie wrzesień! Teraz czas na jesienny listopad 🙂

…i na koniec UWAGA!

Pamiętacie o haśle #inspiredbymumslife? Korzystajcie z niego za każdym razem, gdy Was do czegoś zainspiruję… Będą niespodzianki! Będą prezenty! Warto 🙂

You Might Also Like

Odpowiedz

62 + = 70

Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies