Macierzyństwo Podróże

Wakacje z niemowlakiem

Niedługo wybieramy się na pierwsze dalekie wakacje z Wiki – wtedy już prawie roczniakiem. Greckie wyspy strzeżcie się! Przybywamy 🙂

Kiedyś pakowanie było banalnie proste – stój kąpielowy, olejek, książka, okulary, ręcznik, klapki, trochę ciuchów i gotowe! Teraz będzie inaczej – musimy przewidzieć wszystko, spakować wszystko i modlić się, żeby nas wpuścili do samolotu 🙂 Oczywiście można jechać również samochodem – wtedy możemy zabrać zdecydowanie więcej rzeczy, ale tez podróż będzie dłuższa.

Poniżej lista tego co zabieramy i o czym należy pamiętać wybierając ofertę wakacyjną – mowa o ciepłych miejscach 🙂

Słowem wstępu – komuś może się wydawać, że to lista jak na wojnę i że we wszystkim widzę zagrożenie… no cóż – tak mam 🙂 Spontaniczne wypady w nocy nad morze z jednym ręcznikiem na jakiś czas się skończyły – teraz nastała era odpowiedzialności i przewidywalności. Ale do szaleństw jeszcze wrócimy 🙂 Póki co – wolę mieć wszystko zaplanowane, spakowane i nie szukać sklepu w środku pustyni. Taaaak wiem – nie lecę na pustynię 😉

Może zacznijmy od tego na co warto zwrócić uwagę przy wyborze hotelu i o czym pamiętać – to też zweryfikuje naszą listę „do zabrania”:

– najważniejsza sprawa – paszport/ dowód dla dziecka! Bez tego nigdzie nie polecimy 🙂

– jeżeli to dalekie, tropikalne kraje to pamiętajmy o odpowiednich szczepieniach

– termin wakacji – jeżeli lecimy tylko z jednym dzieckiem, które jeszcze nie chodzi do szkoły to najlepszym wyborem będą miesiące przed lub po sezonie. My zdecydowaliśmy się na koniec maja/ początek czerwca. Nie będzie jeszcze aż takich tłumów, nie będzie jeszcze aż tak gorąco – chociaż nie oszukujmy się… i tak będzie gorąco 🙂

– zależy nam na wylocie z Poznania – 3 godzinny lot samolotem jak na pierwszy raz i tak będzie dla nas wyzwaniem, nie chcemy więc dokładać dodatkowych godzin w samochodzie.

– lot bezpośredni, bez przesiadek, miedzylądowań, czekania na lotnisku…

– czas trwania lotu – kuszą nas Wyspy Kanaryjskie, ale to jednak 5 godzin a nie 3… Może kolejnym razem 🙂

– godziny lotu – Wiki jest dzieckiem, które wieczorami zaśnie tylko w łóżeczku, więc lot wieczorny lub nocny to średni pomysł. Idealna pora to rano lub południe.

– odległość hotelu od lotniska w miejscu docelowym – nie chciałabym potem 2 godziny jechać autobusem do hotelu

– ubezpieczenie oferowane przez tour operatora – może warto dokupić swoje?

– karta EKUZ – jeżeli to UE

– bliskość sklepów – paczka pieluch zajmuje sporo miejsca, może można więc kupić ją w sklepie w miejscu docelowym?

– bliskość apteki

– lekarz w hotelu

– łóżeczko w pokoju dla dziecka

– warto wybrać pokój w niskiej zabudowie, albo na parterze jeżeli mamy małe dziecko i będziemy je wozić w wózku

– warto wybrać hotel z terenami zielonym – w najbardziej upalnych momentach dnia można spędzać czas pod drzewami/ w cieniu

– przyda się chociaż kawałek piaszczystej plaży

– idealny będzie pokój z tarasem, albo kawałkiem „własnego” trawnika. W porze drzemki Wiki będę mogła wystawić ciało na słońce 😉 W czasie naszego ostatniego pobytu w Grecji, w hotelu były pokoje w prywatnymi, małymi basenami – myślicie, że do dobry pomysł?

– dla mnie ważna jest też architektura obiektu – schody, zakręty i inne takie są urokliwe, ale nie z dzieckiem w wózku

 

Do zabrania:

Bagaż podręczny

– wózek – najlepiej typu „parasolka”. Dla zwolenników chust lub nosideł – chusta lub nosidło 🙂 Roczne dziecko potrzebuje jeszcze jakiegoś „środka transportu”, a jeżeli lecimy w miejsce gdzie będziemy również zwiedzać, to koniecznie musimy mieć coś takiego ze sobą.

– pieluszki – kilka sztuk na podróż

– małe opakowanie mokrych chusteczek – bardzo przydadzą się w podróży do mycia rąk, buzi, zabawek, wszystkiego 🙂

– komplet ubranek na zmianę – chociaż i tak najlepiej ubrać malucha „na cebulę” – zawsze coś można zdjąć, a różnice temperatur na zewnątrz/ na lotnisku/ w autobusie/ w samolocie są duże

– jedzenie – „słoiczki”, tubki, kanapki… wszystko zależy od tego co dziecko je

– kilka zabawek, książeczek – coś, co zainteresuje nasze dziecko w czasie lotu

– smoczek – my nie używamy, ale jeżeli ktoś używa to na pewno będzie o nim pamiętał

– cienki kocyk – w samolocie może być zimno

– cienka czapeczka

– butelka na mleko – jeżeli karmimy mm

– woda mineralna lub zimna woda odmierzona w butelkach. Różne linie lotnicze mają różną politykę – niektóre pozwalają zabrać wodę dla dziecka, inne nie. Może się stać tak, że na lotnisku rodzic będzie musiał spróbować tej wody przy celniku. Warto przed wylotem sprawdzić zasady.

– mleko modyfikowane – idealne są takie gotowe saszetki fabrycznie zapakowane (są dużo droższe od zbiorczego opakowania, ale na podróże sprawdzają się świetnie). No oczywiście mamy, które karmią piersią nie mają tego problemu 🙂 Karmienie piersią jest również świetnym sposobem na uniknięcie bólu w uszach w czasie startu i lądowania. Pamiętajcie jednak, że ciśnienie w kabinie zmienia się już w momencie zamknięcia i kołowania samolotu na płycie, a potem około pół godziny przed lądowaniem – warto więc zacząć karmić dziecko chwilę wcześniej.

– jeżeli nie mamy gotowych saszetek, to polecam pojemnik na porcje mm

– termos z gorącą wodą – można, ale niekoniecznie… na pokładzie samolotu możemy poprosić o wrzątek, na lotnisku możemy go kupić 😉 Przy starszym dziecku nawet bez mleka sobie poradzimy, bo zje coś innego, przy młodszym dziecku termos wzięłabym na pewno

 

Bagaż główny

– pieluchy – no chyba, że w pobliżu jest sklep i będziemy tam mogli kupić całą paczkę. Jeżeli nie, to można rozpakować opakowanie i poupychać pieluszki luzem w walizkach

– mokre chusteczki – tego nigdy za wiele 😉

– mleko modyfikowane – cała puszka, no chyba że karmimy piersią

– książeczka zdrowia dziecka z kartą szczepień, informacją o alergiach, uczuleniach na leki i przebytych chorobach

– jedzenie – to zależy od tego w jakim wieku jest dziecko i co już je. My wybraliśmy opcję all inclusive i zamierzam karmić Wiki tym co dostanę w restauracji hotelowej. Dla bezpieczeństwa warto też zabrać kilka tubek z obiadkami – ma je np. w ofercie Hipp, a są sporo lżejsze i łatwiejsze w pakowaniu niż słoiczki.

– apteczka: coś przeciwbólowego/ przeciwgorączkowego/ przeciwzapalnego, termometr, Frida, krople do nosa, wapno, coś na ukąszenia, coś na biegunkę, probiotyk, elektrolity do rozpuszczenia, plasterki, antybakteryjne patyczki z eozyną, mała woda utleniona, coś na oparzenia słoneczne, maść na odparzenia, coś na ząbkowanie jeżeli ten temat akurat nas dotyczy 🙂 oraz wszystko co uważamy za potrzebne

– ubranka: cienka bluza, sweterek, cienka czapka, 2-3 pary długich spodni/ leginsów, 2-3 cienkie bawełniane bluzeczki z długim rękawem, 8-9 bawełnianych bluzeczek z krótkim rękawem, 2-3 pary krótkich spodenek, 2-3 bawełniane sukienki, cienkie rajstopki, 2-3 pary cienkich skarpetek, piżamka, 2-3 pary bodziaków bez rękawków

– 2 stroje kąpielowe dla dziecka – ciężko się zakłada mokry strój 🙂 Dla małego dziecka idealny jest taki z rękawkami w formie bluzeczki z filtrami UV

cool-club-t-shirt-kapielowy-dziewczecy-z-krotkim-rekawem-rozmiar-86-m-iext29091732

 

źródło: smyk.com

 

– 2-3 pieluszki tertowe – można je zmoczyć i powiesić na wózku, na łóżeczku

– okulary przeciwsłoneczne dla dziecka – dobre, z filtrami, z gumką za uszy

pol_pm_Okularki-Traveller-360-White-Beaba--1519_1

 

źródło: beaba-polska.pl

 

– kapelusik/ czapeczka jako ochrona przed słońcem

– buciki do wody jeżeli jedziemy w miejsce gdzie są kamieniste plaże (przydadzą się również przy basenie zamiast klapek)

– pieluszki do pływania – wielorazowe z wkładami lub jednorazowe

– dmuchane koło, piłka, kapotki, kapok – zależy co dziecko lubi

– okrycie kąpielowe z kapturem – świetnie się sprawdzi przy basenie lub na plaży

– ręczniki dla dziecka – jakoś nie ufam tym hotelowym 🙂 nawet nie chodzi o kwestie czystości, ale boję się ewentualnej alergii. Można wybrać ręczniki „sportowe” z mikrofibry – zajmują mniej miejsca i schną w chwilę.

– kosmetyki z filtrem – tu lepiej nie oszczędzać. Warto wybrać się do apteki i kupić dobry kosmetyk z filtrem 50 i porządnym składem.

– saszetka płynu do prania – nie zamierzam prać na wakacjach, ale w sytuacjach awaryjnych wolę mieć coś takiego przy sobie, aby nie zasuszać plam

– kosmetyki (żel do mycia, szampon, krem na odparzenia, krem nawilżający)

– patyczki do uszu

– wanienka turystyczna dmuchana – jeżeli nasze dziecko jeszcze nie kąpie się w dużej wannie lub pod prysznicem to warto zabrać coś takiego. Nie kosztuje to dużo, zajmuje bardzo mało miejsca, a można taką wanienkę zabrać nawet na plażę lub potem wykorzystać w ogrodzie.

dmuchana-wanienka-turyst_2279

 

źródło: dmuchane.pl

 

Beaba-Wanienka-Skladana-Pastel-Blue-920139

 

źródło: beaba-polska.pl

 

– nocnik – brzmi śmiesznie „z nocnikiem na wakacje” – ale jakie inne wyjście proponujecie? Jeżeli dziecko akurat uczy się korzystać z nocnika, albo jest jeszcze za małe na korzystanie z toalety to niestety musimy go zabrać. Istnieją nocniki turystyczne/ składane.

nocnik-turystyczny-2w1-potette-plus-niebieski-1411538

1445266545020-839885526-jpg-smyk.gallery.big-iext30547009

 

źródło: smyk.com

 

– koc/ mata na plażę na której dziecko będzie mogło się bawić

– zabawki na plażę

– mały składany namiot, który stworzy cień na plaży – niektóre z nich składają się do bardzo kompaktowych rozmiarów

asset_15007059

namiot

 

źródło: decathlon.pl

pol_pl_Namiot-plazowy-Beaba-929_1

 

źródło: beaba-polska.pl

 

– termoopakowanie na jedzenie – przyda się na jedzenie i napoje

pol_pm_Beaba-Opakowanie-termoizolacyjne-duze-Play-Print-blue-2270_2

 

źródło: beaba-polska.pl

 

 

 

Doświadczone mamy-podróżniczki! Co jeszcze? 🙂

 

 

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

67 + = 77