Budujemy dom Z dziećmi

Doniczka i kwiatek – co wybrać, by przetrwało?

doniczki wiszące

Doniczka…. ceramiczna, plastikowa, stojąca, wisząca. Roślina – lubi wodę, nie lubi, lubi słońce, woli cień. Co wybrać do domu, by cieszyć się zielenią cały rok?

Jeszcze kilka miesięcy temu byłam totalnym amatorem w kwestii roślin doniczkowych. Kwiatów raczej nie kupowałam, czasami coś dostałam ale po czasie i tak marnie to wyglądało.

Przy okazji przeprowadzki do nowego domu zainteresowałam się tematem, bo jakoś tę przestrzeń musiałam wypełnić – a nie ma piękniejszego widoku niż soczysta zieleń we wnętrzach. O dziwo rośliny, które wcześniej nie prezentowały się zbyt dobrze odżyły i tworzą piękną dekorację. Co się zmieniło? Nowe doniczki, nowa ziemia i odpowiednie nasłonecznienie.

zioła w doniczce

A dla Was mam listę roślin domowych, które potrafią przetrwać naprawdę dużo. Ważna jest też odpowiednia doniczka!

Paprotka – wiem, brzmi banalnie i kojarzy się z naszymi babciami. Sama jak o niej myślę, to w pierwszej kolejności przypominam sobie ogromny kwietnik mojej babci, z paprociami do sufitu. Natomiast paprotka jest świetną rośliną do sypialni lub biura, bo oczyszcza powietrze. Na świecie mamy mnóstwo odmian paprotek, ale ta najbardziej popularna, to „paprotka zwyczajna”. Ma intensywnie zielone listki, które efektownie zwisają, dlatego najlepiej będzie wyglądała w doniczce wiszącej na ścianie lub pod sufitem. Poradzisz sobie z nią na pewno – lubi cień, ale zniesie też umiarkowane słońce. Lubi okazjonalne dbanie o siebie – podlewanie raz w tygodniu i zbieranie suchych listków wystarczy.

Skrzydłokwiat – zniesie naprawdę wszystko 🙂 Mam ich w domu kilka – lubią wodę i średnio nasłonecznione miejsce. Ale nie martw się – jeżeli trochę o nim zapomnisz i podlejesz z opóźnieniem, to poradzi sobie i już następnego dnia zapomni o braku wody ciesząc Cię piękną zielenią liści. Czasem też kwitnie – wydając piękne, białe kwiaty. Jest idealną rośliną doniczkową do domowego biura, ponieważ oczyszcza powietrze z toksyn. Warto go co jakiś czas przesadzić, albo podzielić na mniejsze części. Pamiętaj jednak, by miała odpowiednią doniczkę – nie za małą i z odprowadzeniem wody.

Monstera – roślina z Instagrama 😉 Koleżanka mi kiedyś powiedziała „Co z Ciebie za instagramerka bez monstery?” 🙂 No i kupiłam, kolejną dostałam i obie pięknie rosną. Nie potrzebują wiele – podlewam je raz na tydzień i stoją w półcieniu. Lubią wilgotne powietrze – dlatego zraszam je co jakiś czas miękką wodą, ale nie lubią przelania, dlatego doniczka z drenażem jest dla nich idealna. Taki drenaż możesz wykonać samodzielnie, wsypując na dno donicy z otworami kilka centymetrów keramzytu.

Zamiokulkas – to tzw. roślina dla osób zapominalskich 🙂 I naprawdę coś w tym jest! Zbyt intensywne światło może poparzyć liście, więc odsuń roślinę nieco od okna i to właściwie wszystko o czym musisz pamiętać. Do tego ciasna doniczka – zamiokulkas mimo potężnych korzeni lubi mieć mało miejsca. Poza tym woda raz na jakiś czas i możesz się cieszyć piękną zielenią we wnętrzu. Zdarza się, że zamiokulkas zakwitnie – mój zakwitł dwa razy i wyglądał naprawdę wyjątkowo.

Dracena – to roślina „zorganizowana”, tzn. sama Ci powie że czas ją podlać. Jeżeli widzisz, że liście nie sterczą na wszystkie strony, tylko zaczynają się delikatnie pokładać, to czas ją podlać. Warto też co jakiś czas zmienić jej doniczkę na większą, bo ma mocno rozbudowany system korzeniowy. U mnie stoi w łazience – to sprytny patent, bo raz na jakiś czas wstawiam ją pod prysznic 🙂

Zioła – to chyba najpiękniejsza ozdoba kuchni. Z ziołami miałam zawsze taki problem, że te marketowe padały jak rzodkiewka już następnego dnia 🙂 Ale od pewnego czasu mam na to sposób! Kupuję ulubione zioła i przesadzam je do większej doniczki z nawadnianiem i porządną ziemią. Potrafią się odwdzięczyć smakiem i aromatem, a przy tym są chyba najpiękniejszą ozdobą kuchni. Taka doniczka z nawadnianiem jest sama w sobie świetnym patentem – to ona kontroluje ilość wody w roślinie.

…….a czego nie lubię? Storczyków 🙂 Tzn. lubię na początku, bo pięknie wyglądają, gdy kwitną, ale jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, by zakwitły ponownie. Co robię źle? Może powinnam je przesadzić z tej plastikowej doniczki?

doniczka

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

Brak komentarzy

Odpowiedz

7 + 1 =

Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies