Z brzuszkiem

Szpital na Polnej w Poznaniu – wszystko o porodówce.

 

Szpital na Polnej to jedna z czterech możliwości wyboru miejsca porodu w Poznaniu. Czego możemy się spodziewać w tym szpitalu? Jak wygląda pierwsza doba po porodzie? Czy można rodzić z partnerem? 

Na te oraz wiele innych pytań postanowiłam odpowiedzieć, ale jako że szpital na Polnej odwiedzałam ostatnio prawie 3 lata temu, to skorzystałam z Waszej aktualnej wiedzy, za co bardzo dziękuję! 

Szpital na Polnej w Poznaniu. 

Torba do szpitala – co zabrać?

Wyposażenie szpitali różni się między sobą. W przypadku Polnej, poza tym co jest raczej oczywiste, czyli przybory toaletowe, piżama, kapcie, klapki pod prysznic itd. należy zabrać: chusteczki dla malucha, sztućce, kubek. Pozostałe rzeczy: koszula do porodu, Octenisept, podkłady poporodowe, podkłady na łóżko zapewnia szpital. Ciuszki dla malucha również są zapewnione, ale korzystałam z własnych. Dzieci są tam ubierane tylko w kaftanik i pieluchę, do tego okrywane kocykami.

Pamiętaj o wodzie dla siebie i jakiś przekąskach. 

Kąpiel maluszka w szpitalu i karmienie piersią – czego mogę się spodziewać? 

Na Polnej dziecko od samego początku jest z mamą. Od samego początku sama przewijasz i karmisz maluszka. W pierwszych godzinach po porodzie (jeszcze na poporodowej sali obserwacyjnej) przychodzi pani z oddziału neonatologicznego i pokazuje jak przystawić dziecko do piersi. W kolejnych dniach (już na zwykłym oddziale) przychodzi doradca laktacyjny, opowiada o wartości pokarmu, o diecie i również pokazuje jak dziecko karmić. Mimo wszystko pierwsze dni karmienia malucha i to jeszcze w szpitalu były dla mnie dość stresujące. Wszystko zmieniło się po powrocie do domu – wygodna pozycja, własna poduszka do karmienia, spokój i brak mężów koleżanek z sali.

Jeżeli chodzi o kąpiel to robią to położne – szybko, sprawnie, bez emocji, bez tłumaczenia. W kwestii przewijania i pielęgnacji malucha nikt mi nic nie pokazał, nie wyjaśnił. Ostatniego dnia dowiedziałam się, że nie powinnam przewijać dziecka na przewijaku szpitalnym (służy on tylko do pielęgnacji czystego dziecka po kąpieli), tylko w jego łóżeczku.

Może wynika to z nawału pracy, który mają położne, ale jako młoda mama czułam się trochę zagubiona przy niektórych czynnościach i brakowało mi instruktażu. 

Odwiedziny rodziny przed i po porodzie.

W ciągu tygodnia odwiedzać pacjentów można w godzinach 15-19, w weekendy i święta 13-19. Przed porodem można spotkać się z odwiedzającymi w bufecie, w ogrodzie, przy stolikach na korytarzach. Po porodzie tylko w sali. Do szpitala nie wolno przyprowadzać dzieci szkolnych (przynajmniej do sal z maluszkami). Nie ukrywam, że odwiedziny po porodzie szczególnie w weekendy były dość kłopotliwe dla pozostałych pacjentek – 4-osobowa sala, 30 stopni, u każdej ktoś i to nie na chwilę – zdarzało się od 13 do 19. Warto pomyśleć o pozostałych pacjentkach. Nie ukrywajmy – nie czujesz się wtedy komfortowo, krwawisz, karmisz dziecko… potrzebujesz raczej spokoju. Twoje koleżanki z sali również 🙂 

Wyżywienie w szpitalu

Śniadanie (między godziną 8 a 9) to przeważnie kawa zbożowa, zupa mleczna, 3 kromki chleba, kawałek masła, jakaś wędlina i twarożek. Często zdarzało się również pieczone jabłko albo banan, ewentualnie rogal mleczny i dżem. Obiad (między godziną 12 a 13) to zawsze zupa, kompot lub herbata i drugie danie – porcje nawet konkretne. Kolacja (okolice godziny 16.30!!!!) to znowu 3 kromki chleba, wędlina, jakiś serek. O 20 byłam już potwornie głodna 😉 Zresztą o 7 rano również… Jedzenie smaczne, ale warto mieć coś swojego w zapasie.

Główna zaleta

Myślę, że najlepsza w Wielkopolsce opieka neonatologiczna – zresztą jeżeli w jakimkolwiek innym szpitalu coś złego dzieje się z maluszkiem, to trafia on właśnie na Polną. Poza tym – mimo wcześniejszych złych opinii, miałam szczęście trafić na wspaniałą położną w czasie porodu. Kobieta anioł 🙂

Główna wada 

Sporo na ten temat napisałam już TU, ale dla przypomnienia – byłam bardzo niezadowolona z ciągłego pytania „od jakiego lekarza jestem”, z braku informowania pacjenta o decyzjach dot. zdrowia własnego i dziecka, z braku uszanowania intymności w czasie badań – położne to jeszcze szanowały, ale lekarze potrafili skończyć badanie zostawiając otwarte drzwi i mnie na fotelu ginekologicznym ;/

Poród rodzinny

Poród rodzinny kosztuje 50zł. Może w nim uczestniczyć jedna bliska nam osoba. Od samego początku mąż był ze mną na sali porodowej, w czasie badań nie był wypraszany, w czasie cesarskiego cięcia nie mógł być przy mnie, ale jak tylko dziecko przyszło na świat mógł być przy dziecku. Po porodzie (na sali obserwacyjnej) mógł zostać ze mną i z dzieckiem przez całą noc.

Pierwsza doba po porodzie

Po porodzie naturalnym trafiamy na 2 godziny na salę obserwacyjną. Po cięciu cesarskim na 6 godzin – ja z racji utraty dużej ilości krwi w czasie cc, trafiłam tam na 12 godzin. Dziecko od samego początku jest z mamą. Pionizacja po cc nastąpiła u mnie po 12 godzinach. Pierwsza kąpiel dopiero kolejnego dnia. Z kwestii mniej przyjemnych – po cc najpierw lewatywa, potem kleik, potem sucharki i herbata i dopiero następnego dnia jedzenie 😉

Znieczulenie w czasie porodu

Nie miałam okazji skorzystać, ale wiem że dostępny jest TENS, znieczulenie zewnątrzoponowe i Entonox. Po wejściu na porodówkę zostałam o tym poinformowana i powiedziano mi, że jeżeli tylko będę chciała skorzystać to mam poprosić.

Czy moje prawo do intymności i informacji zostało uszanowane w szpitalu na Polnej?

Tak i nie. Polna to szpital kliniczny – tzn. że przy badaniach uczestniczą studenci. Sama byłam taką studentką 🙂 To oczywiście zależy od człowieka – jedni potrafią się zachować, inni nie.

Pamiętaj, że warto znać swoje prawa i pilnować ich przestrzegania.

Więcej informacji na temat praw kobiety w ciąży znajdziesz na stronie Fundacji „Rodzić po Ludzku”.

Powodzenia! 🙂 

Szpital na Polnej to jedna z czterech porodówek w Poznaniu. Pozostałe znajdziesz TU

Strona szpitala na Polnej TU

 

Żródło zdjęć: strona internetowa szpitala oraz Wikipedia. 

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

4 komentarze

  • Odpowiedz erre 17 marca 2018 at 22:05

    Szkoda, że nie ma daty publikacji tego artykułu :/

    • Odpowiedz Mum's Life 19 marca 2018 at 14:47

      Pierwszy raz rodziłam na Polnej w 2015 roku i z tego okresu jest ten tekst 🙂

  • Odpowiedz ojciec 13 listopada 2018 at 04:57

    „Może wynika to z nawału pracy, który mają położne, ale jako młoda mama czułam się trochę zagubiona przy niektórych czynnościach i brakowało mi instruktażu. Pytając, otrzymywałam zdawkowe odpowiedzi – no dobra, to też zrzucę na nawał pracy 🙂”

    Jesteśmy po porodzie na Polnej. Są babeczki które na prawdę pomagają ale część jest po prostu wredna.
    Co do zagubienia i braku pomocy ze strony personelu – tak jest. Trzeba po prostu w kulturalny sposób dopytywać i prosić (w końcu się trafi na pomocną i miłą osobę).

    Plusem przebywania na sali z innymi mamami jest fakt, że niektóre mogą być już bardziej doświadczone. Mamy, pomożecie sobie nawzajem. Głowa do góry.

    • Odpowiedz Mum's Life 13 listopada 2018 at 07:33

      Fajnie, że temat poruszają również ojcowie! 🙂

    Odpowiedz

    6 + 3 =

    Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies