Z dziećmi

Czy Twoje dzieci mówią „dzień dobry!”?

Dzień dobry! Niby proste w wymowie, powszechnie znane, a jednak często pomijane…

Mieszkamy w bloku (jeszcze przez pół roku 🙂 ). Każdego dnia wychodząc do przedszkola, wracając, wychodząc na spacer spotykamy wielu sąsiadów.

Wiki, gdy tylko słyszy kroki krzyczy „Dzień doooooobry!”, Neli po swojemu powtarza. Mówią dzieciom, dorosłym, obcym. Czasem się zawstydzą, czasem zapomną, ale mówią. Ostatnio wchodziliśmy do klatki i przy windzie stał sąsiad – obie krzyknęły swoje „Dzień dobry!”. Nie odpowiedział! Żal mi się go zrobiło 🙂 Wiki przystanęła, Neli za nią, spojrzały na niego i mówią: „No dzień dobry!!!”. Człowiek się speszył, odpowiedział, a ja myślałam że jednocześnie pęknę z dumy i popuszczę ze śmiechu 🙂

Dlaczego ze słowami „dzień dobry” mamy taki problem? Strasznie mnie irytuje kiedy dzieci sąsiadów udają, że mnie nie widzą a sąsiad szybko wsiada do samochodu, żeby się nie odezwać. Mieszkamy tu 8 lat, a nadal jest tak że ludzie na klatce się mijają bez słowa. To samo w hali garażowej – człowiek widmo czy o co chodzi?

To samo zauważam w sklepach, przychodniach, ba! nawet wchodząc do szatni w przedszkolu mówię „dzień dobry” i czasem słyszę tylko głuchą ciszę.

 

Co z tym „dzień dobry”?

Zamykamy się w swoich małych światach nie patrząc na innych ludzi. Uśmiech do człowieka na ulicy powoduje, że ten czuje się nie swojo, myśli że go z kimś mylisz, podrywasz, albo ma coś na czole.

Pamiętam swoje dzieciństwo w blokowisku – tam nie było mowy o tym, żeby nie powiedzieć sąsiadowi „dzień dobry”. Żeby moi rodzice nie porozmawiali z kimś wchodząc do klatki. Nie było mowy o tym, by wejść do warzywniaka i nie przywitać się. Nie było mowy o tym, żeby po niedzielnej mszy nie zamienić pod kościołem trzech słów z sąsiadami.

 

A teraz?

Biegniemy, nie patrzymy, nie widzimy, nie słyszymy, olewamy. A potem się dziwimy, że to nowe pokolenie jakieś dziwne, zamknięte, skupione na smartfonie. Bądźmy przykładem! Uda się? 🙂

 

A na koniec mam zadanie:

Powiedz jutro komuś „Dzień dobry” z uśmiechem w głosie i na twarzy. Nawet jeżeli pomyśli, że go podrywasz albo ma coś na głowie 😉 I bądź przykładem.

 

Zapraszam Cię na mojego Instagrama i Facebook’a – poznajmy się tam lepiej 🙂

 

 

 

 

 

 

Chcesz wcześniej wiedzieć o nowych postach? Zapisz się do newslettera.

You Might Also Like

6 komentarzy

  • Odpowiedz Monika Kilijańska 21 października 2019 at 11:28

    Przyznam, że nie zawsze bo… się wstydzą. Ale syn, starszy, mówi zawsze.

    • Odpowiedz Mum's Life 21 października 2019 at 11:34

      Moje też się czasem wstydzą – to chyba normalne u dzieci. Ale ważne, że próbują 🙂

  • Odpowiedz Aleksandra Załęska 21 października 2019 at 12:08

    Syn mówi dzień dobry czy to sąsiadom, czy to wchodząc do sklepu itp. W sumie nie muszę mu przypominać. Ale zgadzam sie z Tobą, że czasem wchodząc do szatni w przedszkolu – mówię dzień dobry, a tam… cisza, a rodziców pełno.

  • Odpowiedz Małgorzata Ostrowska 21 października 2019 at 12:36

    Staram się dawać mojemu Jaśkowi dpbry przykład i mówię dzień dobry. „Dzień dobry” z uśmiechem w głosie i na twarzy od razu poprawia dzień.

  • Odpowiedz

    7 + 3 =

    Regulamin sklepu | Polityka prywatności (RODO) | Cookies