Macierzyństwo

Gdzie jest moje dziecko???

27 marca 2017

 

 

Zdarzyło się Wam zgubić dziecko? Słysząc takie historie myślałam sobie kiedyś „co za rodzice? gdzie byli??” Ale kolejny raz się przekonałam, że łatwo się ocenia innych…

Kiedy Wiki zaczęła już sprawnie i samodzielnie chodzić, a nawet biegać zdałam sobie sprawę, że może to dotyczyć również nas. Zaczęłam zgłębiać temat, pytać i co? I okazuje się, że takich sytuacji w moim najbliższym otoczeniu zdarzyło się bardzo wiele. Moi bracia, mój kuzyn, syn mojej koleżanki – wystarczyła chwila, a potem już panika, łzy i poszukiwania. Ostatnio koleżanka opowiadała mi jak na lotnisku jej córeczka bawiła się z równie małą dziewczynką, ona rozmawiała z jej mamą i nagle tamto dziecko rozpłynęło się w powietrzu! Poszukiwania trwały raptem 4 minuty, ale to były chyba najgorsze 4 minuty w życiu tej matki. Skończyło się szczęśliwie, ale nie zawsze tak jest!

Często słyszymy w centrach handlowych jak ochrona szuka rodziców zagubionego dziecka. Co wtedy mówi? „Rodzice 4-letniego Jasia poszukiwani”… Ale co by powiedzieli o mojej córce, która jeszcze nie umie mówić, nie wie jak się nazywa, a pytana przez obcych o cokolwiek milczy jak zaklęta… „Rodzice małej dziewczynki poszukiwani?” Logika podpowiada, że gubiąc dziecko w centrum handlowym, pierwsze co robimy to szukamy ochrony, ale miejsc potencjalnie niebezpiecznych jest dużo więcej. Zatłoczona ulica, festyn miejski, plac zabaw – niemożliwe? Owszem kochani możliwe… to są sekundy! Idąc dalej – dworzec kolejowy, lotnisko, plaża… Mówimy głównie o sytuacjach, kiedy maluch ciekawy życia sam się oddala – coś go zainteresuje i oddala się, a potem nie może znaleźć rodzica. Nie chcę nawet myśleć o sytuacji, kiedy „ktoś dziecku zniknąć pomaga”. W tej pierwszej sytuacji pomocna będzie opaska, bransoletka, wszywka z imieniem, nazwiskiem, adresem czy numerem telefonu rodziców. W drugiej sytuacji musimy być bardziej przezorni, bo porywacz raczej z tych danych nie skorzysta. No chyba, że w grę wchodzi chęć wzbogacenia się i chęć zdobycia okupu. Tak czy inaczej mając w domu małego odkrywcę musimy myśleć za niego.

 

 

 

 

Nam z pomocą we wszystkich niebezpiecznych miejscach przychodzi lokalizator GPS / GSM Orllo Electronics – wybraliśmy model wodoodporny G-STAR. Dlaczego właśnie on i co nam to daje? Głównie poczucie bezpieczeństwa i kontroli – wiem, że nie uchroni mojej córki przed złem całego świata, ale mam chociaż takie wewnętrzne poczucie, że w chwili kryzysowej daje nam dodatkową szansę na odnalezienie dziecka.

Co takiego ma w sobie to małe urządzenie?

Lokalizator GPS / GSM Orllo

  • jest wodoodporny – to ważne głównie w czasie deszczu czy na wakacjach
  • jest mały – mogę to schować do kieszeni spodni Wiki, wszyć w jej pluszaka, ukryć w plecaczku. Mam też taki patent – wiele maskotek ma specjalne miejsce na baterię i element grający – można to zwyczajnie wyjąć i w takie miejsce włożyć lokalizator. Można je też przypiąć do zawieszki od smoczka, do pieluszki.
  • ma podsłuch – powiecie, że zwariowałam, że nie szanuję prywatności dziecka, że przesadzam…. Umówmy się – nie będzie tego nosiła do 30-stych urodzin! Chociaż na pierwszą randkę z chłopakiem… kto wie 🙂
  • możemy określić odległość na jaką dziecko może się oddalić od nas – jeżeli ją przekroczy otrzymujemy powiadomienie na telefon
  • możemy też określić maksymalną prędkość poruszania się – może się to przydać w chwili kiedy ktoś będzie chciał uciec z naszym dzieckiem.
  • oczywiście możemy śledzić w aplikacji na naszym telefonie gdzie dziecko aktualnie się znajduje
  • możemy zaznaczyć „wirtualne ogrodzenie” i w ten sposób określić teren po którym maluch się porusza. Jest to szczególnie przydatne na wakacjach – określamy teren hotelu, albo sali zabaw w której dziecko przebywa.
  • jest bardzo proste w obsłudze – wystarczy lokalizator GPS / GSM, dowolna karta SIM i nasz telefon z pobraną aplikacją.

 

 

 

Więcej na temat urządzenia Lokalizator GPS / GSM Orllo Electronics G-STAR możesz przeczytać tu: https://orllo.pl/lokalizator-g-star-orllo.html

Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii na temat takiego kontrolowania dziecka – stosujecie coś podobnego? Sprawdzacie gdzie jest dziecko? I najważniejsza sprawa – czy spotkała Was przykra przygoda zgubienia malucha? Czy lokalizator GPS / GSM jest dla Was dobrym rozwiązaniem?

Na zdjęciach Lokalizator GPS / GSM Orllo Electronics „ukryty” w kilku miejscach.

P. S. Tak, wiem – zdjęcie z Kaczorem Donaldem nie jest zbyt trafione, ale chciałam, żebyście zrozumieli o co mi chodzi 🙂

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply

9 + 1 =